Niemal wszystkie polskie nazwy miesięcy są oryginalne, mają swoją historię, w odróżnieniu od angielskich, niemieckich czy francuskich, które zapożyczone zostały z etymologii rzymsko-greckiej. Nie inaczej jest z październikiem. Pochodzi ona od słowa „paździerze” - to odpadki łodyg roślin włóknodajnych, np. lnu czy konopi, które powstają przy wytwarzaniu włókien. Dawniej nasi przodkowie robili z nich sznury i worki, dziś mają zastosowanie pod postacią płyt paździerzowych w meblarstwie i budownictwie. Nazwa wzięła się stąd, że uprawa lnu i jego obróbka była bardzo pracochłonna, dlatego planowano ją przede wszystkim na miesiące wolne od prac polowych, październik był więc idealnym terminem. Prasłowianie używali również takich nazw jak „paździerzec”, „paździerzeń”, „pościernik”, a także „winnik” od starogermańskiej nazwy „Weinmond”, która odnosi się do zbiorów winogron.
W większości języków europejskich obowiązuje nazwa wywodząca się z łaciny. „October” dosłownie oznacza ósmy miesiąc. Październik jest oczywiście dziesiątym miesiącem we współczesnym kalendarzu, ale nazwa ma swoje źródło w dawnym rzymskim kalendarzu, który miał dziesięć miesięcy i zaczynał się w marcu. Dopiero reforma przeprowadzona w VII lub VI wieku p.n.e. za panowania króla Numy Pompiliusza dodała styczeń i luty. Nazwy October jednak nie zmieniono, choć próbował m. in. cesarz Kommodus. Uchwalił on na swoją cześć nazwy wszystkich miesięcy, a nawet Republiki. Październik określano więc mianem „Invictus” („niezwyciężony”), jednak po śmierci szalonego cesarza wszystko wróciło do normy. Z kolei podczas panowania Tyberiusza senat zaproponował zmianę nazwy październik na „Livius”, na cześć jego matki Liwii Druzylli. Cesarz odrzucił jednak tę propozycję. Zmiany proponowano także kiedy rządzili Antoninus Pius i Tacyt, również bezskutecznie.
Wiele języków zapożyczyło rzymską nazwę, w tym angielski („October”), niemiecki („Oktober”), hiszpański („octubre”), francuski („octobre”), włoski („ottobre”). W języku czeskim październik to „rijen”. Nazwa związana jest z rykowiskiem jeleni. Ruja tych zwierząt ma miejsce we wrześniu i na początku października. Ukraińcy także używają oryginalnej nazwy - „zhovten” nawiązuję do koloru żółtego, bowiem w październiku intensywnie żółkną liście drzew. Wśród innych słowiańskich nazw wyróżnia się też Białoruś, gdzie „kastryčnik”, podobnie jak w języku polskim, odnosi się do obrabiania lnu. Tradycyjnie wyjątek stanowi również język fiński, gdzie październik to „lokakuu”. Źródło tego słowa to „loka”, czyli „brud”, „błoto”. Październik jest więc miesiącem, kiedy wszędzie jest pełno błota. Ciekawa etymologia występuję w dawnym kalendarzu japońskim (we współczesnym miesiące tylko się numeruje). Niemal w całym Kraju Kwitnącej Wiśni obowiązywała nazwa „kan'nazuki” lub „kaminazuki”, czyli „miesiąc bez bogów”. Wyjątek stanowiła prefektura Shimane, gdzie w Izumo Taisha w październiku spotykały się wszystkie bóstwa. Tam więc używano nazwy „kamiarizuki”, czyli „miesiąc z bogami”.
Październik to najdłuższy miesiąc w roku kalendarzowym. Wszystko z powodu
zmiany czasu letniego na zimowy - w krajach gdzie obowiązuje ta zasada, październik jest dłuższy o jedną godzinę od pozostałych 31-dniowych miesięcy. Na półkuli północnej jest miesiącem jesiennym, a na południowej wiosennym. Październik rozpoczyna się tego samego dnia tygodnia co styczeń, z wyjątkiem lat przestępnych.
Kamienie symbole w październiku to turmalin oraz opal. Kwiat talizman to nagietek. Znaki zodiaku na ten miesiąc to Waga i Skorpion.