Do najbliższych obchodów Wszystkich Świętych na Słowacji zostało 277 dni, czyli 9 miesięcy i 4 dni.
W 2026 roku Wszystkich Świętych na Słowacji przypada na 1 listopada (niedziela).
1 listopada to na Słowacji Sviatok všetkých svätých. Z tej okazji rodziny na Słowacji spotykają się na grobach swoich bliskich, kładą na nich kwiaty i zapalają znicze. Dbają też o to, żeby zmarli... mieli co jeść.
Tradycja dnia Wszystkich Świętych sięga VII wieku
Jak to zwykle bywa z tradycjami mającymi tysiące lat, ich początku nie są do końca pewne. Obchody Wszystkich Świętych pochodzą prawdopodobnie z tradycji wspominania w wybranym dniu wszystkich chrześcijańskich męczenników. Taka okazja przypadała zazwyczaj w okolicach Wielkanocy. W roku 610 papież Bonifacy IV przekształcił pogański Panteon w Rzymie w kościół chrześcijański. Poświęcił kościół ku czci Najświętszej Maryi Panny i wszystkich świętych, którzy ponieśli śmierć męczeńską w obronie wiary i Kościoła katolickiego. Majowa data tego wydarzenia spowodowała, że zmarłych wspominano właśnie w tym miesiącu.
Z czasem data święta się przeniosła. 1 listopada, jakie znamy dzisiaj miało swoje początki prawdopodobnie w roku 741. To właśnie wtedy papież Grzegorz III stworzył w Bazylice św. Piotra w Watykanie oratorium ku czci Chrystusa i jego apostołów, Mary i męczenników chrześcijańskich. Modlitwy ku czci Wszystkich Świętych miały odbywać się właśnie 1 listopada. Data wzięła się z tradycji anglosaskich i frankońskich, którzy właśnie tego dnia wspominali zmarłych. W wiekach IX i X data 1 listopada stała się powszechna we wszystkich krajach chrześcijańskich, również na Słowacji. Od 1993 roku jest to oficjalna data, która oznacza dla Słowaków dzień wolny.
W dawnych czasach 1 listopada na Słowacji gospodynie wypiekały bułki, w których nacinały krzyż. Z kolei 2 listopada, a więc w Zaduszki piekły tzw. duszyczki, słodkie bułeczki z mlekiem, które nadziewały dżemem albo makiem. Takie przysmaki rozdawano bezdomnym pod kościołem i cmentarzem. W noc Zaduszek Słowacy zostawiali też na stole dania z kolacji, żeby zmarli, którzy przyjdą ich odwiedzić, mieli co jeść. Podobno żeby ukoić cierpienie grzeszników, którzy tego dnia odwiedzą rodzinę, do lampy nie dodawało się nafty, a … masło.
Tradycja przystrajania grobów kwiatami i świecami pojawiła się dopiero w XIX wieku. Dzisiaj dni poprzedzające Wszystkich Świętych oznaczają największy ruch na drogach – wszyscy Słowacy przemierzają kraj, żeby odwiedzić groby bliskich. To okazja do spotkań rodzinnych i czyszczenia grobów. Jeżeli święto przypada w okolicach weekendu, to jest to świetna okazja do wyjechania na długi weekend. Dzisiaj podobnie jak w wielu innych europejskich krajach coraz częściej pojawia się też tradycja obchodzenia Halloween, wzięta z Zachodu.