Boże Narodzenie 2018

Do najbliższych obchodów Bożego Narodzenia w USA zostało 8 dni.

W 2018 roku Boże Narodzenie przypada na 25 grudnia (wtorek).

Wielu z nas nieraz widziało w telewizji amerykańskie święta. W końcu co rok oglądamy nieśmiertelnego Kevina czy „Świąteczną gorączkę”, co pozwala nam wysnuć słuszne wnioski, że Boże Narodzenie wygląda podobnie jak w Polsce. Są jednak pewne różnice, które m. in. przedstawimy w tym artykule.


Skąd się wzięły święta?

Święto Bożego Narodzenia upamiętnia narodziny Syna Bożego, Jezusa Chrystusa. Zgodnie z przekazem nowotestamentowym miało to miejsce około 8–4 rok p.n.e. Jego rodzice Maria z Nazaretu oraz Józef zostali wezwani na spis powszechny zarządzony przez cesarza rzymskiego Oktawiana Augusta. Każdy mieszkaniec spisywany był w miejscu swojego urodzenia, więc para udała się do Betlejem, rodzinnego miasta Józefa. Tam właśnie Maryja poczęła Jezusa – w stajence, ponieważ w gospodzie zabrakło dla nich miejsca.

25 grudnia w wielu miejscach na świecie ludzie wspominają to wydarzenie, choć przez pierwsze kilkaset lat istnienia chrześcijaństwa nie istniało oficjalne święto. Bardzo prawdopodobne, że święto Bożego Narodzenia zostało przyjęte przez Kościół w III lub IV wieku. Nadal jednak nie było to ucztowanie w takiej formie jaką znamy dzisiaj. W czasie Reformacji i do połowy XIX wieku imprezowanie i wesołe stroje uznawane były za niechrześcijańskie. Świętowanie Bożego Narodzenia stało się powszechne dopiero około 1840 roku. W przypadku Stanów Zjednoczonych Christmas świętem federalnym ogłoszono w 1870 roku.


Historia obchodów święta Bożego Narodzenia w Ameryce

W czasach kolonialnych stosunek Amerykanów do świąt zależał od zwyczajów przybyszy z Europy. Anglicy, którzy przypłynęli do Nowego Świata na początku XVII wieku, byli bardzo ortodoksyjni jeśli chodzi o obchodzenie świąt Bożego Narodzenia. Stąd we wczesnej Ameryce w wielu miejscach czczenie narodzin Jezusa było zakazane - np. w Bostonie w latach 1659 -1681 każdy, kto przejawiał świąteczny nastrój, mógł zostać ukarany grzywną w wysokości pięciu szylingów. Jednak w innych częściach kraju, zwolennicy gwiazdki nie musieli obawiać się represji, choćby w osadzie Jamestown, jak informował kapitan John Smith. Plantatorzy z Wirginii święta traktowali jako okazję do uprawiania hazardu, polowań i zabawy. Niektórzy celebrowali też Boże Narodzenie tak jak przystało, czyli jako ważny chrześcijański dzień wypełniony modlitwami. W wielu miejscach w ogóle jednak nie zawracano sobie głowy Bożym Narodzeniem.

Zwyczaje świąteczne dla mieszkańców Ameryki odkrył poczytny pisarz Washington Irving, autor powieści „Jeździec bez głowy". W 1819 roku wydał on „The Sketchbook of Geoffrey Crayon" - serię opowieści o świętowaniu Bożego Narodzenia w angielskim dworku. Historia była przeciwieństwem problemów, z jakimi borykało się podzielone społeczeństwo w USA. Zgodnie z wizją Irvinga gwiazdka powinna być spokojnym, serdecznym świętem, łączącym różne grupy społeczne. Pisarz przedstawił również szerszej publiczności postać św. Mikołaja, który jedzie na saniach. Twórczością Irvinga inspirował się nawet sam Charles Dickens tworząc „Opowieść wigilijną”.

Przed wojną secesyjną Boże Narodzenie było skrajnie odbierane przez północ i południe. Na północy bardziej odpowiednie było świętowanie Święta Dziękczynienia, ale na południu upamiętnienie narodzin Zbawiciela miały ważny status. Nic dziwnego, że pierwsze trzy stany, które Boże Narodzenie uchwaliły świętem prawnym położone są na południu: Alabama (1836 rok), Luizjana i Arkansas (1838).

W latach pięćdziesiątych XIX wieku wielu Amerykanów zachwyciło się niemieckim zwyczajem dekorowania choinek (jego zwolennikiem był Marcin Luter, twórca reformacji). Niektórzy widzieli je, gdy podróżowali po Niemczech, inni oglądali w domach niemieckich Amerykanów. Ta tradycja wkrótce rozprzestrzeniła się w całym kraju, podobnie jak dawanie bliskim prezentów. Wraz z rosnącą popularnością tych tradycji, wzrósł również handel i biznes związany z gwiazdką. Po wojnie secesyjnej do świąt Bożego Narodzenia przekonały się również stany północne. Dużą rolę odegrały w tym książki i czasopisma, gdzie opisywano obyczaje świętowania Bożego Narodzenia, porady dotyczące dekoracji itp. Szkółki niedzielne również zachęcały do świętowania gwiazdki.

W 1870 roku prezydent Ulysses Grant ogłosił Boże Narodzenie świętem federalnym. Tak rozpoczął się proces przysposabiania świąt na grunt amerykański. Pod koniec XIX wieku Amerykanie chętnie ozdabiali drzewka, śpiewali kolędy i robili zakupy w okresie świątecznym, a gospodynie piekły ciasta.

Większość zwyczajów przybyło więc do USA z krajów europejskich - ozdabianie choinek z Niemiec, karty świąteczne z Anglii, tradycja dekorowania okien świątecznymi lampionami z Irlandii. Można jednak doszukać się typowo jankeskich akcentów. Jest to choćby program NORAD śledzi Mikołaja, ale i takie postacie jak renifer Rudolf Czerwononosy, Frosty „zmarznięty” bałwanek czy przeciwnik świąt Grinch. Wizerunek św. Mikołaja także został spopularyzowany w Stanach Zjednoczonych.


Mikołaj i renifer

Postać św. Mikołaja bazuje na historii biskupa Miry o tym imieniu, który rozdał cały majątek biednym (tutaj można poczytać o jego historii - www.kalbi.pl/imieniny-mikolaj). Zanim jednak przypisano mu obecny wizerunek, w średniowiecznym Amsterdamie Sinterklaas przypływał żaglowcem z dalekich ciepłych mórz. Nie bardzo to jednak pasowało do zimowej aury świąt.

Jedno z pierwszych wyobrażeń św. Mikołaja stworzył w 1823 roku Clement Moore w wierszu ,,A Visit from St. Nicholas" (,,Wizyta Świętego Mikołaja"). Autor przedstawił go jako elfa w miniaturowych saniach, zaprzężonych w renifery. W ukształtowaniu i rozpowszechnieniu współczesnego wizerunku w dużej mierze przyczyniła się jednak firma Coca-Cola. Producent popularnego napoju w 1930 roku stworzył reklamę, w której Mikołaj ma czerwony płaszcz i czapkę. Ulubieniec dzieci do dziś piję Coca-Colę, a reklama świąteczna koncernu jest jednym z telewizyjnych symboli Bożego Narodzenia.

Postać renifera Rudolfa Czerwononosego (Rudolph the Red-Nosed Reindeer) także stworzona została na potrzeby reklamowe. Pierwszą opowieść o Rudolfie napisał w 1939 roku Robert L. May dla sieci sklepów Montgomery Ward. Została ona opublikowana w formie książki i była rozdawana dzieciom, które odwiedziły sklepy w okresie świątecznym. Na postawie tego tekstu szwagier Maya John Marks napisał piosenkę, która do dziś jest śpiewana przez wszystkie dzieciaki w Stanach Zjednoczonych.

Warto też wspomnieć o „Jingle Bells” – autorem utworu znanego również pod nazwą „One Horse Open Sleigh” jest amerykański kompozytor James Pierpont. Piosenkę zarejestrowano 16 września 1857 roku.


Jak wyglądają święta we współczesnych Stanach Zjednoczonych?

- Szalone przygotowania

Dla Amerykanów sygnałem do rozpoczęcia przygotowań do gwiazdki jest Święto Dziękczynienia (Thanksgiving Day), które wypada w czwarty czwartek listopada. Na następny dzień, który również jest dniem wolnym od pracy, startują wyprzedaże i świąteczne oferty znane jako Black Friday. Obywatele Stanów Zjednoczonych udają się więc na zakupy, bo to najlepsza okazja do kupienia prezentów po obniżonych cenach. To można zaobserwować również w Polsce, gdzie Czarny Piątek jest coraz popularniejszy, ale za oceanem Black Friday to prawdziwe szaleństwo - ludzie stoją w kolejkach całą noc, by dostać wymarzony towar, nierzadko dochodzi do bójek.

Przygotowania obejmują oczywiście zakupy przeróżnych dekoracji jak i prezentów. Sytuacje jak ta, w której Arnold Schwarzenegger w „Świątecznej Gorączce” na ostatnią chwilę poszukuje wymarzonej zabawki dla syna należą więc do rzadkości. Mieszkańcy USA w dużej mierze kupują prezenty jeszcze w listopadzie.

O tym, że zbliżają się święta, na każdym kroku przypominają reklamy w telewizji, radio, świąteczne piosenki i filmy. Nie ma się tutaj co rozpisywać, ponieważ komercjalizacja gwiazdki to skala globalna, więc w Polsce mamy to samo.


- Rywalizacja na świąteczne dekoracje i choinki

Amerykanie lubują się w przystrajaniu domów, można nawet zaryzykować stwierdzenie, że traktują to jako rywalizacje z sąsiadami. Przy okazji dwóch świąt widać to najlepiej – pierwszym jest Halloween, drugim Boże Narodzenie. Fantazyjne iluminacje z światełek i lampek zdobi domostwo, natomiast na podwórku można zobaczyć m. in. św. Mikołaja, bałwanki Frosty, sarenki, sanie, podświetlane domki czy bożonarodzeniowe stajenki. Na drzwiach obowiązkowo wisi wieniec. Na stolikach rozstawia są pachnące świece, a nad kominkiem skarpety, w których św. Mikołaj pozostawia drobniejsze prezenty.

Jeśli chodzi o choinki, to w Ameryce ludzie przystrajają je już pod koniec listopada. Drzewko zdobi mnóstwo bombek, lampek, łańcuchów, figurek mikołajów, bałwanów. Choinka często stawiana jest przy oknie, tak, aby jej ozdoby było widać z ulic i z okna sąsiada.

Koniecznie trzeba wspomnieć o słynnych amerykańskich choinkach. Dwa najważniejsze świąteczne drzewka ustawiane są przed Centrum Rockefellera w Nowym Jorku oraz przed Kapitolem w Waszyngtonie.

- Choinka przy Rockefeller Center

Najsłynniejsza choinka w USA, a może i nawet na świecie znajduje się w Nowym Jorku przy Rockefeller Center. Tradycja przystrajania drzewka sięga 1931 roku - po raz pierwszy zrobili to robotnicy, wykorzystując żurawinę, łańcuchy z papieru i puszki. W ten sposób wyrazili swoją wdzięczność za to, że w czasie Wielkiego Kryzysu mają pracę. Dziś oświetlenie tradycyjnie włącza burmistrz Nowego Jorku, a ceremonii towarzyszą m. in. koncerty gwiazd. Wydarzenie transmituje wiele stacji telewizyjnych, nie tylko za oceanem.

W przeciwieństwie do amerykańskich domów, nowojorska choinka rozbierana jest dopiero po Nowym Roku.

- National Christmas Tree

National Christmas Tree to drzewo położone w pobliżu Białego Domu w Waszyngtonie. Ceremonia włączenia oświetlenia zainaugurowała została w 1923 roku, kiedy prezydent Calvin Coolidge przed trzytysięcznym tłumem nacisnął specjalny guzik i włączył ponad 2,5 tys. kolorowych lampek na ponad 15-metrowej jodle. Tradycja przetrwała do dziś, a dla każdego prezydenta jest to z pewnością dobra okazja do pokazania się społeczeństwu z rodziną, czyli z jak najlepszej strony. Wydarzeniu towarzyszą koncerty chórów, czy zespołu muzycznego marynarki wojennej USA.

National Christmas Tree to także 56 mniejszych choinek symbolizujących 50 stanów, 5 amerykańskich terytoriów i Dystrykt Kolumbii. Od 1954 roku główne drzewko otoczone jest udekorowanymi choinkami, które tworzą tzw. „ścieżkę pokoju".

- Zwyczaje

Stany Zjednoczone mają kulturę i tradycję, którą tworzą ludzie z całego świata. Wpływa to także na różnorodność obchodów świątecznych. Wiele rytuałów różni się w zależności od rodziny i dziedzictwa kulturowego jej członków. Typowa uroczystość Bożego Narodzenia w Ameryce łączy więc tradycje włoskie, polskie, rosyjskie, irlandzkie, meksykańskie czy francuskie. Niezależnie jednak od korzeni, święta są najlepszą okazją do spotkania w gronie rodzinnym. Wiele osób w tym celu przemierza setki kilometrów, by odwiedzić rodzinny dom i zasiąść do wspólnej uczty. Nie jest to jednak tradycyjna kolacja świąteczna z dwunastoma potrawami, w USA nie ma też zwyczaju dzielenia się opłatkiem świątecznym, z wyjątkiem chrześcijańskich rodzin o europejskim pochodzeniu. Obowiązkowo za to śpiewa się kolędy i życzy sobie nawzajem wesołych świąt. 24 grudnia katolicy udają się do Kościoła. Nabożeństwa w USA często uatrakcyjniają koncerty chóralne.

- Przy stole

Kolację poprzedzającą Boże Narodzenie wiele osób spożywa w restauracji. Kulminacyjnym punktem świąt jest bowiem uroczysty obiad 25 grudnia, na którym nie może zabraknąć bliższej i dalszej rodziny. Na stołach królują takie potrawy jak pieczony indyk z nadzieniem, wołowina, szynka. Popularne są również słodkie ziemniaki, zapiekanki, kolby kukurydzy, sałatka ziemniaczana, pieczone warzywa. Do tego soki owocowe, coca cola oraz słodkości – ciasta i grzanki z jajkiem posypane cynamonem i gałką muszkatołową, desery, placki. Trzeba jednak pamiętać, że w tak wielokulturowym kraju jak USA, wiele osób jest wierna tradycjom świątecznym ze swojego kraju. W „polskich domach” nie może więc zabraknąć pierogów czy zupy grzybowej, a u Włochów lazanii czy pizzy.

- Prezenty

Czym byłyby święta bez prezentów? W USA obdarowuje się nie tylko rodzinę, ale i przyjaciół, znajomych z pracy, a nawet sąsiadów. Oczywiście nie są to jakieś wyszukane prezenty jak w przypadku najbliższych, liczy się gest i pamięć. Ciasteczka albo własnoręcznie wykonany prezent to jedna z popularniejszych opcji. Nie można zapomnieć o zwierzętach domowych – one także dostają podarunki, najczęściej przysmaki.

Mikołaj prezenty w amerykańskich domach zostawia w nocy z 24 na 25 grudnia. Przybywa na swoich saniach, przeciska się przez komin i kładzie pod choinką pięknie zapakowane pudelka, ozdobione wstążkami. Te mniejsze wkłada natomiast do skarpet. Po zjedzeniu kilku ciasteczek i wypiciu mleka wyrusza wraz z Rudolfem Czerwononosym w dalszą podróż. W końcu Stany Zjednoczone to ogromny kraj, ma więc dużo pracy.

- NORAD śledzi św. Mikołaja

Amerykański rząd dba o swoich obywateli i pilnuje, by dostali od Mikołaja prezenty na czas. Od 1955 roku w telewizji pokazywany jest bowiem program rozrywkowy NORAD Tracks Santa. NORAD to North American Aerospace Defence Command (Północnoamerykańskie Dowództwo Obrony Kosmicznej) - każdego roku w Wigilię NORAD śledzi św. Mikołaja, jak opuszcza Biegun Północny i dostarcza prezenty dzieciom.

Cała akcja wzięła się od ...pomyłki. W miejscowej gazecie w Colorado Springs pojawiła się wtedy reklama z numerem, pod który dzieci mogły dzwonić i rozmawiać o św. Mikołaju. Podany numer był jednak nieprawidłowy i należał właśnie do NORAD-u. Oficerowie zachowali się jednak bardzo pozytywnie i relacjonowali dzwoniącym dzieciakom aktualne położenie św. Mikołaja. Dziś to akcja, którą obsługują rzesze wolontariuszy i pracowników bazy, poza tym w dobie Internetu świetnie rozwija się w mediach społecznościowych.


Święta święta i po świętach...

W przypadku Amerykanów to powiedzenie jest jak najbardziej trafne. Kiedy w Polsce szykujemy się do drugiego dnia świąt i napełniania brzuchów wymyślnymi potrawami, ludzie w USA wstają wcześnie rano, bo muszą iść do pracy. To powrót do szarej rzeczywistości, także dla dekoracji świątecznych i wszelkich ozdób. Choinki też są już tylko wspomnieniem. Sklepy oferują jeszcze poświąteczne wyprzedaże, ale wszyscy zaczynają już powoli przygotowywać się do powitania Nowego Roku.

Inne:

- Christmas games w NBA

W święta Amerykanie mogą liczyć na ciekawe mecze w koszykarskiej lidze NBA, w tym rewanż z finałów z poprzedniego sezonu. Pośrednio jest to także prezent dla fanów basketu z Europy. Ze względu na różnice czasowe, transmisje na żywo odbywają się późno w nocy, tymczasem w święta Europejczycy mogą obejrzeć klasyczne pojedynki o przyzwoitej godzinie. Pierwsza gra NBA rozegrana 25 grudnia miała miejsce w 1947 roku.

- Pomoc dla potrzebujących

Święta to czas, który spędzamy z bliskimi, ale nie wszyscy mają to szczęście. Wielu osób zwyczajnie nie stać na zakupy świąteczne, nie mówiąc już o kupnie prezentów. Stąd też w okresie przedświątecznym przed centrami handlowymi i sklepami ochotnicy Armii Zbawienia śpiewają kolędy i zachęcają do wrzucania datków do puszek. W kościołach i miejscach pracy organizowane są też zbiorki żywności, ubrań czy zabawek dla dzieci. Pomoc kierowana jest zarówno wobec ubogich jak i bezdomnych, weteranów czy samotnych matek.

Występowanie Bożego Narodzenia w USA w innych latach

DzieńDataNazwa święta
Niedziela25.12.2016Boże Narodzenie 2016
Poniedziałek25.12.2017Boże Narodzenie 2017
Środa25.12.2019Boże Narodzenie 2019
Piątek25.12.2020Boże Narodzenie 2020
Sobota25.12.2021Boże Narodzenie 2021
Niedziela25.12.2022Boże Narodzenie 2022
Poniedziałek25.12.2023Boże Narodzenie 2023
Środa25.12.2024Boże Narodzenie 2024

Inne święta i obchody tego samego dnia w Polsce 🇵🇱

Święta i obchody na świecie tego samego dnia

Niemcy 🇩🇪 - Boże Narodzenie
Kanada 🇨🇦 - Boże Narodzenie

Święta i obchody w kolejnych dniach po 25 grudnia