Do najbliższych obchodów Walentynek zostało 12 dni.
W 2026 roku Walentynki w Niemczech przypadają w sobotę (14 lutego).
Choć niektóre kobiety mówią, że faceci to świnie, w Niemczech z pewnością nie ma to prawa bytu. W tym kraju bowiem te zwierzęta są symbolem dobrobytu i miłości, a w Walentynki cieszą się taką samą popularnością jak w Polsce choćby mityczny Amor.
Święto będące pierwowzorem Walentynek (niemieckie Valentinstag) narodziło się w Europie setki lat temu. Historycy wskazują jako źródło na starożytne pogańskie święto płodności o nazwie Luperkalia, które obchodzono 14 i 15 lutego. Była to uczta dla rzymskiej bogini kobiet Junony oraz boga przyrody Pana. W ramach obchodów mężczyźni losowali kobiece imię z urny, następnie dana niewiasta stawała się partnerką podczas obchodów, a czasami nawet na całe życie. Później, wraz z nadejściem chrześcijaństwa, święto zamieniono na wspomnienie męczennika św. Walentego. Wsławił się on tym, że sprzeciwił się woli cesarza Klaudiusza II, który zabronił ślubów. Walenty udzielał ich w tajemnicy, kiedy odkryto ten fakt, został skazany na śmierci. Patron zakochanych jest także autorem pierwszej walentynki, którą przed śmiercią zostawił dobrotliwej córce strażnika więziennego.
W średniowieczu święto rozpowszechniło się w Anglii i Francji, ale ominęło Niemcy. Do tego kraju zwyczaj obchodzenia Walentynek przywędrował dopiero w drugiej połowie XX wieku i to dość okrężną drogą, ze Stanów Zjednoczonych. Konkretnie za sprawą żołnierzy z tego kraju, którzy po drugiej wojnie światowej stacjonowali u naszych zachodnich sąsiadów. W 1950 roku w Norymberdze odbył się pierwszy bal walentynkowy.
Z biegiem czasu Valentinstag stało się coraz powszechniejsze, i duża w tym zasługa nie tylko zakochanych Niemców, ale i przedstawicieli branży cukierniczej i florystycznej. Dzięki świętu mogli oni zarobić dodatkowe pieniądze, i to całkiem spore. Zwłaszcza właściciele kwiaciarni mogą być zadowoleni, kwiaty i kartki schodzą bowiem 14 lutego na potęgę, zresztą kwiaty są niezmiennie najczęstszymi prezentami w Dniu Zakochanych. Jeśli chodzi o słodycze, to prym wiodą wszelkie słodkości w kształcie serca - czekoladki, pierniki, marcepan i ciasteczka. Te ostatnie mają nawet swoją specjalną nazwę „Lebkuchenherzen”. Ciasteczka z lukrem w kształcie serca ozdobione są napisami typu „Liebling" (kochanie), „Mein Schatz" (mój skarb) „Ich liebe dich" (kocham cię) czy też „Kuess mich” (pocałuj mnie).
Zadowoleni z faktu coraz większej popularności Walentynek są także właściciele restauracji. Wiele osób z wyprzedzeniem rezerwuje stoliki w najpopularniejszych lokalach, by przy blasku świec smacznie zjeść ze swoją drugą połówką.
Choć Walentynki w Niemczech wyglądają podobnie jak w innych krajach i nie są obchodzone na taką skalę jak w Stanach Zjednoczonych, to mają coś co je wyróżnia, czyli wspomniane we wstępie świnie.
Dla Germanów od wieków stanowi ona symbol szczęścia, płodności i dobrobytu. Przy okazji Walentynek symbolizuje powodzenie w miłości. Bardzo popularne są więc świnki z marcepanu oraz kartki walentynkowe z jej wizerunkiem.
Niemki, które lubią wróżby, z dużą dozą ciekawości czekają na noc poprzedzającą Walentynki. Podobno nieznajomy, który przyśni się w nocy będzie wybrankiem dziewczyny, natomiast pierwszy ujrzany o poranku zostanie mężem.